Norbert Wojtkowiak czy Norbi Body Revolution? Każda wygrana to dla nas motywacja.

Data wpisu

Bycia trenerem nie nauczysz się na kursie. Wywiad z Norbertem Wojtkowiakiem.

Wygrałeś konkurs na E-Trenera roku 2020 – Megaformy. Motywacji do działania Ci nie brakuje, ale
czy ten sukces dodał Ci jeszcze więcej wiary we własne możliwości?

Tak, zdecydowanie tak. Każda wygrana to dla nas motywacja do dalszej jeszcze cięższej pracy i u
mnie jest podobnie. Wygrana w konkursie dodała nie tylko wiary we własne możliwości, ale jeszcze
bardziej uświadomiła mi, że to co i jak robię bardzo się podoba ludziom, że chcą takiej formy zajęć
jaką im ,,serwuje” bo przecież nie głosowali na mnie ze względu na moje imię czy wygląd, ale oceniali
mnie przez pryzmat wspólnej całorocznej pracy. Poza tym wygrana dała mi kolejne możliwości
rozwoju, poznałem kilka nowych osób i nauczyłem się od nich cennych rzeczy.

Wygrana w konkursie e-trener roku 2020

Jak wyglądało u Ciebie ostatnie 1.5 roku? Czy pandemia spowolniła trochę Twój rozwój czy może
stało się całkowicie odwrotnie?

I tak i nie. Ostatnie 1,5 roku to był istny rollercoster. Bo z jednej strony pojawiały się chwile
zwątpienia czy jest sens dalej robić to co robię, covid i absurdalne obostrzenia spowodowały spadek
zainteresowania zajęciami offline, baza klientów personalnych praktycznie została rozbita, 80% z nich
już nie wróciło do zajęć, a z drugiej pojawiły się nowe możliwości w postaci zajęć ONLINE na, które
nagle wszyscy się ,,rzucili’’, byli też i tacy, którzy rozpoczęli ze mną współpracę personalną w domu.
Okazało się, że można trenować wszędzie, ludzie z grup byli tak spragnieni swojego towarzystwa, że
chcieli wznowić zajęcia na dworze i też miałem przez krótki okres zajęcia OUTDOR.

Jesteś bardzo pozytywnym człowiekiem. Sporo pracujesz. Skąd czerpiesz na to wszystko energię?

Odpowiedź jest bardzo prosta – z ludzi. To moi podopieczni mnie napędzają do działania, ich
uśmiechy na zajęciach, pozytywne opinie, komentarze, ich przemiany jakie przeszli wspólnie ze mną
na treningach. Praca trenera personalnego czy instruktora to przede wszystkim kontakt z ludźmi.
Dbam również o swoje zdrowie i formę to mnie też nakręca. Dobry trening i dobra muzyka to są
chyba patenty, które zawsze u mnie się sprawdzają. Ostatnio również sporo pracuje nad swoją sferą
mentalną, czytam książki z mentoringu i pozytywnego myślenia a moim największym motywatorem
jest moja NARZECZONA, która wspiera mnie na każdym kroku.
Kiedyś będąc na BeActiv Tour pomyślałem sobie, że gdybym tylko miał możliwość stanąć na takiej
scenie, przed tyloma ludźmi i poprowadzić dla nich trening to rozniósłbym i zapaliłbym podłogę.
Kiedy staje przed ludźmi, robię głośniej muzykę i widzę jak Oni zaczynają ćwiczyć coś we mnie
wstępuje takiego co mnie niesie i odpalam się wtedy totalnie.

Czy prowadzenie własnego studia w mniejszym mieście jest łatwe czy raczej trudne?

Nie jest łatwe. Twój target już na samym starcie jest ograniczony chociażby przez ilość
mieszkańców, ilość chętnych osób do aktywnego spędzania czasu, ich mentalność, czy grafik dnia
mogą być utrudnieniem. W dużym mięście np. zajęcia o 6 czy 7 rano to standard w małej
miejscowości praktycznie niemożliwe do realizacji. Mówią, że w dużym mieście jest większa
konkurencja. Tak zgadza się, ale i znacznie większe możliwości. Można by tutaj wymienić naprawdę

sporo minusów jak i plusów chociażby to, że większość ludzi Cię zna może z jednej strony utrudniać a
z drugiej ułatwiać prowadzenie biznesu.

W Twoim teamie można zobaczyć coś nietypowego i oryginalnego. Mianowicie czasem treningi
prowadzi Twoja mama. Jak to się stało, że tak zaraziła się aktywnością fizyczną? Ile ma lat? Opowiedz
nam o niej. Jak reagują na to Twoi podopieczni?

Treningi moja mama prowadzi wspólnie ze mnąale tylko te ONLINE. Moja mama jest energetyczną
bombą, która jak odpali to trzeba ją czasem gasić  Ma na imię Małgosia i w tym roku będzie
obchodzić swoje 60 te urodziny. Kiedy była młoda trenowała balet i tańczyła, ale tak naprawdę
zaczęło się od niezwykle bolesnej przypadłości jaką był u niej tzw. Zamrożony bark, nie mogła unieść
ramienia wyżej niż kilkanaście cm. Zaczęła się mega bolesna rehabilitacja i kiedy udało się w
minimalnym stopniu usprawnić ramię, mama zaczęła szukać jakiejś formy ruchu, która pozwoli jej być
aktywną a, że ja prowadziłem w tamtym czasie aquqaerobik, który miałem za zadanie rozkręcić –
zaprosiłem ją na te zajęcia i tak już zostało. Kiedy otworzyłem własne studio było już dla niej
naturalne, że będzie trenować. Na początku zaczynała od zajęć lżejszych typu BPU – brzuch, pośladki,
uda dzisiaj już chodzi na najbardziej intensywne zajęcia pod kątem wydolnościowym Turbo
odchudzanie Kiedy przez pandemię musiałem zamknąć studio, bardzo się tym przejęła, ale i od razu
chciała mi pomóc i tak zaczęliśmy razem wspólnie prowadzić zajęcia. Szybko okazało się, że jej
pogoda ducha, energia i niezwykła kondycja zrobiły furorę! I dały sporo do myślenia wszystkim tym,
którzy szukają wymówek. Bo mama nadal pracuje, dba o dom i ukochane wnuki. A kiedy Sanepid
,,doczepił’’ się do tego, że ćwiczy ze mną na sali online mówi do mnie – ,,synek nie martw się,
przyjedziesz do nas i zrobimy trening w piwnicy” Pamiętam to jak dziś, kiedy przyjechałem do
rodzinnego domu z myślą, że otworzyłem swoje studio a teraz mam po piwnicach trenować? Schodzę
na dół a tam już uszykowane było lustro, baner NRB i zrobiliśmy jeden z najlepszych treningów online
jakie do tej pory się odbyły.

Norbert Wojtkowiak

Norbi Body Revolution – trening, fitness, motywacja. Twoja marka trenera z jednej strony wydaje
się bardzo prosta, ale z drugiej strony jest mocna, wyrazista i konkretna. Kiedy ją tworzyłeś miałeś
określony plan, jakieś założenia? Wiedziałeś już kim będą Twoi klienci?

Takie było założenie bo w prostocie tkwi siła. Prosty, mocny przekaz wg mnie trafia do ludzi
najbardziej. Tworząc swoją markę wiedziałem, że będę chciał się rozwijać, kierunek był jeden –
fitness. Uważam, że jeśli chcemy coś robić dobrze nie powinno się trzymać przysłowiowych kilku srok
za ogon, więc skoro treningi fitness grupowe to nie np. taniec Co do założeń to zawsze miałem jedno
aby stworzyć sobie taka wierną i oddaną grupę ludzi, która będzie ze mną trenować bez względu na
miejsce np. Moi klienci to osoby bardzo świadome swoich celi, wiedzą po co przychodzą na zajęcia i
czego mogą się spodziewać. Tak jak powiedziałeś jestem osobą bardzo charyzmatyczną i nie każdy
może to akceptować, że na moich zajęciach jest przysłowiowa moc. Tam ja jestem dyrygentem, który
prowadzi całą orkiestrę. Dzisiaj jest wielu trenerów czy instruktorów, ale problem jest w tym, że nie
wielu próbuje być kimś innym, naśladują lub co gorsza próbują kopiować innych. Nie są swoją własną
marką.

Praca on-line to obecnie konieczne rozwiązanie choćby częściowe. Jak u Ciebie to wygląda? Lubisz
pracować on-line?

Obecnie praca on – line to rozwiązanie, które jest na stałe w moim grafiku zajęć. Prowadzę i zajęcia
stacjonarnie i online. Mam też taki trening gdzie prowadzę relację z zajęć offline również dla osób z
online. Powiem Ci, że coraz bardziej doceniam pracę on – line i lubię ją choć wymaga to ode mnie
znacznie więcej siły i energii. Wg mnie w obecnych czasach i sytuacji musisz być w sieci a im Cię jest
więcej tym lepiej.

Jakie masz najbliższe plany na rozwój?

Przede wszystkim chcę podnieść jakość swoich usług on – line. Planuje to mocno rozbudować i zrobić
na naprawdę profesjonalnym poziomie. Ludzie dostaną ode mnie nie tylko treningi, ale znacznie
więcej. Praktycznie chciałbym im zapewnić kompleksową opiekę trenersko – mentoringową.
Poszerzam swoją ofertę o nowe zajęcia online i offline. W końcu powiększam swój zespół. Chciałbym
mocniej zaistnieć w internecie i rozwijać mój kanał na you tube. Uchylę nieco rąbka tajemnicy i
zdradzę, że Norbi Body Revolution będzie miało swojego brata bliźniaka…

Czy uważasz, że jest sens teraz zostać trenerem personalnym? Czy to przyszłościowy zawód według
Ciebie?

Trudne pytanie..każdy zawód wymaga od nas pełnego poświęcenia i zaangażownia. Bycie trenerem
nie jest proste bo tego nie nauczysz się na kursie, czy nie wyszkolisz. Trenerem możesz być zawsze,
ale nie zawsze będziesz mógł ten zawód wykonywać. A czy jest przyszłościowy? Społeczeństwo coraz
bardziej nam się starzeje, jest coraz bardziej otyłe i świadome tego, ale nie za bardzo chce się ruszać,
więc trudno powiedzieć jaka będzie przyszłość trenerów. Jedno jest pewne w najbliższym czasie
mocno się zmieni nasza praca.

Przesłanie od Ciebie dla branży fitness na koniec.

W jedności siła! Pamiętajcie razem, wspólnie jest zawsze łatwiej pokonać problemy i przeciwności.
No i najważniejsze TRENING – FITESS – MOTYWACJA.

Więcej
artykułów